Kobiety potrafią być straszne. Nie da się ukryć, że nikomu tak dobrze jak nam, kobietom, nie wychodzi robienie z siebie idiotki, kretynki czy pośmiewiska. Jasne, umiemy być też czarujące, subtelne, eleganckie, wytworne, piękne, absolutnie fancy! Ale, kiedy kobieta…


  • ZA DUŻO PIJE

Jak się facet upije i robi z siebie idiotę, to można się z niego pośmiać lub pokpić, ale pojutrze nikt już o tym nie będzie pamiętał. Jak kobieta po pijaku rozbije sobie kolano, zacznie się do kogoś przyklejać, wyśle durnego sms-a albo zrobi awanturę bogu ducha winnemu barmanowi, to nie jest to już aż tak śmieszne śmieszne. I potem każdy o tym pamięta. Dłużej niż dwa dni. Jeśli któraś z pań chciałaby raz, a dobrze odstraszyć od siebie faceta, powinna pójść z nim na randkę, porządnie się napić i… później nic nie pamiętać. Szansa, że facet nie będzie miał ochoty na kolejne spotkanie prawie 100%.

  • ZA DUŻO GADA

Nie daje dojść nikomu do słowa, plotkuje, obgaduje, krzyczy, opowiada tylko o sobie, a kiedy chcesz coś nieśmiało wtrącić, udaje że nie słyszy albo rzuci cos na odczepnego i powróci do swoich historii. Bo są bardzo istotne, jeszcze bardziej ciekawe, a przede wszystkim musisz o nich usłyszeć.

  • MUSI SIĘ WYŻALIĆ

Nie widziałyście się dobrych 10 lat, a ona na pierwszym spotkaniu opowiada ci jak ostatnio rozstała się ze swoim facetem, bo bił ją, pił i w ogóle był chamem. Straciła z nim pół życia, potem tą historię usłyszy jeszcze z szesnaście osób podczas spotkania, a za dwa dni każdy będzie miał okazję „lajknąć” jej nowe zdjęcie na Insta „ze swoim Misiem :*** „. Cóż, widocznie musieli mieć strasznie zły dzień. Bleee!

  • HISTERYZUJE

Nic się złego nie dzieje, ale jest na to szansa, więc pani histeryczka już rozpoczyna panikę. Przewiduje najczarniejsze scenariusze, z jednego problemu tworzy trzydzieści, narzeka, marudzi, wyobraża sobie co jeszcze złego może się wydarzyć i po 30 minutach rozmowy samemu ma się wrażenie, że życie nie ma sensu i czeka nas już w najlepszym wypadku śmierć.

  • JEST DAMĄ

Jak wszyscy faceci w klubie spoglądają jej głęboko w dekolt, to mamy prawdziwy sukces wieczoru. Za każdym razem musi opuścić imprezę z facetem, najczęściej innym, bo tak trudno zdecydować się na jednego. Śmieje się z bardzo głupich żartów z podtekstem na swój temat i 15 cm, to zdecydowanie nie jest granica jej dystansu dla zachowania intymności, zwłaszcza z płcią przeciwną. Nawet gdy obok siedzi partnerka płci przeciwnej.

 

Kochane… nie bądźmy takie :O