Nie lubię podsumowań i zazwyczaj nie robię ich przed samym początkiem roku, staram się uporządkować i pozbierać myśli do świąt i zasiąść z najbliższymi do wigilijnej kolacji „poukładana” – stąd też dzisiejszy wpis. Moje pomysły i cele realizuje bez względu na to, jaki jest dzień, godzina i pora roku. Ten rok był dla mnie naprawdę wyjątkowy, doszłam do siebie po wypadku, w prawdzie czeka mnie jeszcze jedna operacja, walczę dalej z kontuzją i mogłabym się jeszcze sporo poużalać nad sobą, jednak nie będę tego robić, ponieważ CHODZĘ i uważam, że jestem szczęściarą, bo mogę iść tam, gdzie chcę i z kim zechcę. Ten rok nauczył mnie jednak, że:

1. Zdrowie jest najważniejsze
Wiedziałam o tym już w 2011 roku, teraz widzę to jeszcze wyraźniej. Nie zwojujesz świata – sypiąc się od środka. Szanuj innych, ale również szanuj siebie i swoje ciało – masz je jedno na całe życie. Szkoda, że zdrowie zaczyna się doceniać dopiero wtedy, kiedy się je traci. Nie popełniaj mojego błędu 🙂


dziewczyna-wroclaw-sport


2. Lepiej mieć mniej przyjaciół, a prawdziwych
O tym wiedziałam zawsze. Ale 2016 zaznaczył mi to bardziej wyraźnie. Lepiej mieć mniej przyjaciół, ale takich od serca, którzy wskoczą za Tobą w ogień, a jak będziesz siedzieć w więzieniu, to nie będą Cię osądzać z góry i rozliczać- tylko skołują dobrego adwokata i Cię z niego wyciągną, a jak nie będą mogli to, spalą więzienie. 🙂


przyjaciele- friends


3. Życia nie zaplanujesz
Możesz napisać najlepszy plan na swoje życie, najbardziej doskonały i z wieloma szczegółami. Obojętnie, jak to sobie rozrysujesz to, życia nie zaplanujesz, a życiowe zwroty akcji naprawdę mogą Cię zaskoczyć.


dziewczyna-tarifa-hiszpania


4. Przeznaczenie istnieje
Nie jestem nadgorliwie przesądna, nie wierzę w cuda. Jednak człowiek w coś powinien w życiu wierzyć. Tak jest łatwiej. Wierzę, że to wszystko co robimy, jest ukierunkowane. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko dzieje się po coś. Spotykamy ludzi, po to, żeby przeżyć wiele chwil z nimi. Nie bez powodu w naszym życiu pojawiają się konkretne osoby, każdy czegoś nas uczy. Pokazuje i daje coś od siebie, dobre rzeczy, ale też złe. Uczymy się na błędach, od innych, a także obserwując. Wierzę w przeznaczenie, w to, że cokolwiek zrobimy to i tak, los nas pokieruje, sprowadzi na właściwe miejsce z właściwym człowiekiem.


jesien-park-london


5. Na świecie jest ktoś, kto jest Twoja bratnią duszą
Przyjacielem, mężem, siostrą – nieważne. Ta osoba czuje i myśli tak, jak Ty. I nie musisz mówić, bo ten ktoś, rozumie bez słów. Ja też myślałam, że nigdy nie spotkam swojej bratniej duszy i wątpiłam, czy w ogóle coś takiego istnieje. Teraz śmiało mogę powiedzieć, że istnieje, a mój niezawodny, bratni egzemplarz znajduje się w moim domu. <3 🙂


przyjazn-latto-wroclaw


6. Nie szukaj faceta, sam Cię znajdzie
Im bardziej chcesz kogoś poznać, tym bardziej będziesz trafiać na przysłowiowych kretynów, którzy niczym z kiczowatego, amerykańskiego filmu, będą próbowali Cię poderwać i zaciągnąć na chatę. Im bardziej będziesz chciała „ustabilizować” swoje życie, tym bardziej będzie ono przypominało pole minowe pełne niewypałów. Wyluzuj, zajmij się sobą. Największa miłość przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie.


milosc-chlopak


7. Jeżeli powiesz sobie, że dasz radę – to dasz. Jeżeli powiesz sobie, że nie dasz rady – to nie dasz.
Możesz osiągnąć wszystko, co sobie zaplanujesz. Twoje życie jest w Twoich rękach, a co z nim zrobisz, to tylko i wyłącznie Twoja decyzja. Możesz przenosić góry, żyć pełnią życia, korzystać z każdej rzeczy i robić cudowne rzeczy, możesz też użalać się nad sobą i je zmarnować.


15451031_1371123989587900_1271652098_n


8. Jak nie wiesz co zrobić, to zrób coś ze sobą
Jeżeli chcesz inwestować, to inwestuj w siebie – na pewno nie pożałujesz! Rozwijaj się, spełniaj marzenia, bądź otwartym człowiekiem na świat i dla innych ludzi.


malta-plaza-3


9. Zawsze może być gorzej
Kiedy obudziłam się w szpitalu po wypadku, to pomyślałam sobie, że to co mnie spotykało to jakiś film science-fiction. Słyszałam nad sobą lament, że wypadek, że tragedia i że po co w ogóle wsiadałam z tymi ludźmi do samochodu. Ok. Zgadzam się, było kiepsko, naprawdę kiepsko…ale zawsze mogło być gorzej! Mogłam już nigdy nie chodzić albo w ogóle nie przeżyć. Zawsze można spojrzeć na krytyczną sytuację z drugiej strony. Jeżeli połamiesz nogę, to dziękuj, że nie dwie!


Czego nauczył Was 2016?:)