Wiecie, że nie znam ani jednej osoby, która nie lubi bobu? Każdy czeka aż trafi do osiedlowego warzywniaka i nie będzie już kosztował 19 zł za mały woreczek 😉

Sezon na bób własnie trwa, dlatego warto ten czas wykorzystać i spróbować bobu w nieco innej formie. Na przykład w formie PASTY.

FullSizeRender

Poza tym jak człowiek postanowił sobie, że będzie jadł lepiej i zdrowiej, to musi się bardziej wysilić i kanapka z serem, to zdecydowanie za mało! A taka pasta z bobu na kanapce, najlepiej 100% razowej, bez jakiś sztucznych ulepszaczy i zabarwiaczy, to rzecz szybka (a jakże by inaczej! 😉 ), łatwa i nieco inna niż to, co zazwyczaj je się na kolację (czy też śniadanie, jak kto woli).

Co potrzebujemy (porcja na 2, 3 osoby)?

Bób (woreczek 0,5 kg)
Mała cebula
Odrobina masła klarowanego
Nać pietruszki (pęczek)
Sól, pieprz

Jak ją przygotować?

Gotujemy bób tak długo, aż zrobi się bardzo miękki. Odcedzamy go, przekładamy do miseczki. Cebule obieramy, kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na rozgrzanym maśle. Powinna się zeszklić. Dokładamy do bobu. Dorzucamy jeszcze nać pietruszki (można ją wcześniej posiekać), trochę soli i pieprzu (do smaku, tyle ile kto lubi, lepiej dać mniej, a ewentualnie później posypać już gotową pastę niż ją na samym wstępie przesolić). Blendujemy na gładką masę i już, GOTOWE 😀

Nakładamy na kromeczkę i mamy pyszną, letnią, sezonową kolację.

Smacznego!

FullSizeRender(3) FullSizeRender(4)FullSizeRender(2)