Strasznie denerwuje mnie ocenianie blogerek, blogerów jako osoby „płytkie” mające niewiele intelektualnie do zaoferowania, które nie wiedzą co, to znaczy ciężka praca. 
Nieważne czy są to blogerki modowe, czy kulinarne większość z tych ludzi ciężko pracowała na swój sukces. Udało się im? No to super, że się udało. Trzeba się tylko cieszyć, że internet daje nam takie możliwości. Może w przyszłości nam też się uda? Przecież super byłoby się utrzymywać z własnej pasji. 
Nie utrzymuje się z blogowania, mam jeszcze pracę na etacie. Wiem, co to znaczy ciężka harówa i doceniam to, co mam. Większość blogerów zajmuje takie samo stanowisko, wiedzą co to znaczy pracować i nie jedno w swoim życiu przeżyli. Zanim kogoś skrytykujemy, poważnie to przemyślmy. I to, że ktoś dobrze wygląda, ma dużo par butów nie zawsze znaczy, że jest płytki 🙂