Wszystko jest po coś, każda choroba, rozstanie, smutek, łza. Wszystko to, może nam coś dać. Musimy tylko na to spojrzeć z drugiej strony. Zamiast mówić ” dlaczego to przytrafiło się mi?” . Lepiej zaakceptować ten fakt i iść do przodu, z bagażem większym od innych.

W najgorszej sytuacji, można dostrzec pozytywy. Uwierzcie, wiem to po sobie. Lepiej wziąć się w garść, posklejać swoje życie do kupy. Bo czas leci, a my mamy go niewiele. Ostatnio często się nad tym zastanawiam. Jest tu i teraz, możesz zrobić wszystko, by uczynić swoje życie lepszym. Wystarczy tylko chcieć.