Nie mam problemu ze wstaniem rano na trening i możecie mi wierzyć lub nie, ale lubię siódme poty na siłowni i bez treningów czuję się po prostu źle, sport jest dla mnie ważny i naprawdę go lubię! Jeżeli chodzi o dietę, to też nie stanowi ona dla mnie większego problemu. Nie jem od nastu lat mięsa, nigdy nie jadłam fast foodów (no może jakieś zapiekanki w liceum 🙂 ). Zawsze odżywiałam się racjonalnie i w miarę dobrze. Obecnie jestem na diecie redukcyjnej, wykonuję również trening siłowy cztery razy w tygodniu. Do tego dochodzi praca, obowiązki domowe no i życie towarzyskie, co sprawia, że zazwyczaj w sobotę rano nie jestem w stanie się podnieść z łóżka, bo jestem cała obolała, zmęczona i po prostu moje ciało woła o sen i odpoczynek.


gym-workout-girl


Zarówno ja, jak i druga połowa Love-Your-Life teamu, nie jesteśmy typami domatorek. Nie lubimy siedzieć w domu i im więcej mamy wolnego czasu, tym chyba jest gorzej. Lubimy jak się DZIEJE. Zarówno na treningu, w pracy, no i w życiu. Najgorszym problemem, jakiego doświadczam jest właśnie pogodzenie treningów, diety i życia towarzyskiego. Jedziesz w odwiedziny do kogoś, no i oczywiście ta osoba przygotuje coś do zjedzenia, upiecze ciasto, poczęstuje i zaproponuje drinka. Nie inaczej. Możesz cały tydzień ćwiczyć, trzymać czystą miskę, ale jeżeli poszalejesz w sobotę, to efektów pracy pewnie prędko nie zobaczysz. I tu leży pies pogrzebany…:)

Jeżeli chcecie przeczytać o diecie i treningach odsyłam Was do wpisu dieta, trening i impreza.


Fit-girl-polishgirl


Life is all about balance

Nie będę kłamać, że pogodzenie treningów, diety, spotkań towarzyskich to prosta sprawa, bo tak nie jest, ale nie ma rzeczy niemożliwych. To, że ćwiczysz i prowadzisz sportowy tryb życia, nie znaczy, że muszą Cię omijać najlepsze imprezy.  Nie trzeba się zamykać w domu, a idąc na imprezę, nie trzeba pić litrów piwa i wina, żeby się dobrze bawić. Jak ktoś Cię czymś częstuje, to nie musimy rzucać się od razu na cały stół jedzenia. Chodzi po prostu o równowagę, balans. Uważam, że wszystko jest dla ludzi: czekolada, lody, wino, pod warunkiem, że nie są to kosmiczne ilości.

Żyję zdrowo, bo lubię tak żyć. Ćwiczę, bo nie wyobrażam sobie życia bez treningów i wiem, że to dobre dla mojego ciała i ducha…ale uwielbiam też dobrze się bawić i z tego też nie zrezygnuję. 🙂 Mam też kilka sprawdzonych patentów, które pomagają mi zachować równowagę pomiędzy dietą, treningami, a po prostu życiem. <3

Żeby żyło się łatwiej:

  • Zaplanuj cheat meala na weekend i ciesz się ze spotkania ze znajomymi i pysznego jedzenia bez wyrzutów sumienia. 🙂
  • Pamiętaj, że cheat meal, to nie cheat day.
  • Jeżeli decydujesz się na alkohol, to najkorzystniej będzie, jak wybierzesz czerwone półwytrawne/wytrawne wino.
  • Wszystko jest dla ludzi, ale w rozsądnych ilościach.
  • Trzymaj dietę, ale pozwól sobie od czasu do czasu na jakąś przyjemność, bo zwariujesz. 🙂
  • Jeżeli coś pójdzie nie po Twojej myśli, to po prostu „puść to luźno” i żyj dalej.

Zazoo-beach-plaza