Kiedy przestałam jeść mięso miałam 9-10 lat dokładnie nawet nie pamiętam, wiem tylko, że było to kilka lat zanim skończyłam podstawówkę. Pewnie wiele z Was się zastanawia, jak to możliwe, że taki dzieciak nagle przestaje jeść mięso, zwłaszcza że nikt z mojej rodziny nie jest i nie był wege.
Cofając się o te kilkanaście lat pamiętam, że wegetarianizm nie był ani popularny, ani modny. Był po prostu DZIWNY. Szkolne stołówki i innego rodzaju restauracje (zwłaszcza w moim niewielkim, rodzinnym mieście) nie uwzględniały dzieci, które mięsa nie jedzą. Z tego, co pamiętam, to wśród rówieśników byłam jedyna. Mało tego, dzieci też nie bardzo mogły zrozumieć dlaczego nie jem mięsa, a raczej dlaczego nie zjem kurczaczków na wycieczce szkolnej z Maca. 

W swoim życiu chyba z milion razy ktoś mnie pytał, dlaczego nie jem mięsa. Początkowo dzieci trochę się ze mnie podśmiewały, że to przez moją „nieokiełznaną” miłość do zwierząt…potem jednak każdy się do tego jakoś przyzwyczaił i nie było w tym już nic nadzwyczajnego.

Pamiętam jak kiedyś kolega spytał mnie czy za 10 lat też nie będę jadła mięsa. Odpowiedziałam mu, że nie. Niedawno się spotykaliśmy i przyznał mi rację, że wiedziałam co robię 🙂

DLACZEGO NIE JEM MIĘSA?
Zacznę od tego, że nigdy go nie lubiłam. Było dla mnie po prostu niesmaczne. Drugą istotną kwestią są oczywiście zwierzęta, które kocham bardziej niż ludzi i nie pasuje mi to ideologicznie. 
Nie czuję potrzeby jedzenia mięsa, nigdy mnie do niego nie ciągnęło. W zasadzie jest to dla mnie tak normalne, że nawet się nad tym nie zastanawiam. 

MOJE ODCZUCIA
Nigdy nie zaglądam ludziom „do talerza”. Każdy je, to co chce i to jego sprawa. Nigdy też nikogo nie namawiałam do przejścia na wegetarianizm. Albo to czujesz, albo nie…Denerwują mnie też ludzie, którzy mięsa nie jedzą przez kilka miesięcy lub też rok i próbują nawracać ludzi i obrzydzać im posiłek. 

Przez te kilkanaście lat nie miałam żadnych problemów zdrowotnych z tytułu niejedzenia mięsa. Moje żelazo zawsze było w porządku, inne badania także były wzorowe. Generalnie gdyby nie ostatnie wypadki, to byłabym zdrową wegetarianką w kwiecie wieku. 🙂

Toleruję jedzenie mięsa, cała moja rodzina normalnie je spożywa. Ponadto większość moich przyjaciół również je mięso. Wiadomo oczywiście, że w moim domu rodzinnym bliscy starają się również dostosować do mnie…czyli na przykład zupy są wege, zawsze mamy dużo warzyw i nabiału. 

Myślę, że po tych latach mogę wyciągnąć następujące wnioski. Są ludzie, którzy spokojnie tak jak ja mięsa jeść nie muszą i nie czują potrzeby jego jedzenia. Są też ludzie, którzy przeszli na wegetarianizm ze względów ideologicznych, a również czasem i zdrowotnych.

Jednak dieta wegetariańska nie jest dla wszystkich i wszystkim służyć nie musi. Niektórzy bez mięsa czują się osłabieni, nie mają na nic siły. Ja do takich osób zdecydowanie nie należę i czuję się rewelacyjnie z tym, że w mojej diecie go nie ma :))

Na dzisiejszy dzień dieta wegetariańska, a również wegańska cieszy się coraz to większym powodzeniem. We Wrocławiu możemy znaleźć mnóstwo uroczych restauracji serwujących pyszne wege jedzenie. Między innymi Złe Mięso, Najadacze, Vega, Green Way itd. (chyba zrobię o tym kiedyś osobny wpis) :))