Dziś będzie sentymentalnie. Przeglądając fotografie, trafiłam na sesję, którą miałyśmy z Kudełkiem w zeszłym roku. Był szary jesienny dzień, ale zdjęcia wyszły naprawdę ładnie, pewnie niektóre z nich już widzieliście.

Do jesieni jeszcze trochę zostało, ale z powodu upałów, wokół mojego domu leży mnóstwo suchych, zżółkniętych liści, które kojarzą mi się z tą chłodniejszą, ale równie piękną porą roku. Jesień, to też czas przemyśleń, zastanawiania się nad swoim życie. Beztroskie lato dobiega końca…
Kiedy dłużej zastanawiam się nad sensem życia, widzę jak bardzo jest ono niesprawiedliwe, jak często jest totalnie pozbawione sensu.
Osoby, które aktywnie uprawiają sport, zdrowo jedzą, nie palą, rzadko piją, dowiadują się, że są ciężko chore. Ci, co totalnie nie dbają o swoje zdrowie, dożywają 80, 90 urodzin i jak na swój wiek mają się świetnie.
Ktoś całą noc siedział nad książkami, po czym nie dostał zaliczenia, a ten, który temat totalnie olał, jakoś zaliczył, bo miał szczęście, bo ściągnął etc…
Para od lat stara się o dziecko i nawet medycyna nie jest w stanie im pomóc, a jakaś nastolatka swoje szczeniackie, jednorazowe wybryki z nowo poznanym chłopakiem przypłaca (niechcianą) ciążą.
Masz mnóstwo planów na siebie, głowę pełną pomysłów i nagle wydarza się coś, co je krzyżuje, uniemożliwia realizację czegokolwiek, a ten, który siedzi na kanapie przed TV zanudzając się całymi dniami ma się świetnie, może nadal w spokoju się nudzić i nie mącić swojego spokojnego życia żadnymi atrakcjami.
Nie zawsze tak jest, ja wiem. Ale często. I dlaczego tak jest..? Tego nie wie nikt.
Dlatego nie odkładajmy niczego na potem, żyjmy tak, żeby kochać swoje życie, żeby po każdym zakończonym dniu mieć z niego satysfakcję. Bo życie jest niesprawiedliwe, było i będzie. I nie ma co się łudzić, że będzie inaczej. I albo się temu poddamy albo będziemy żyć po swojemu, mimo wszystko i za wszelką cenę. Bo chwile radości, które zostają w głowie są bezcenne. I żadna niesprawiedliwość nie jest w stanie ich zniszczyć.
/A.