Człowiek to takie dziwne stworzenie! Kompletnie nie docenia tego, co ma. Kiedy byłam na studiach pracując i studiując jednocześnie marzyłam o tym, żeby jak najszybciej te studia skończyć BYĆ DOROSŁYM CZŁOWIEKIEM i zacząć pracować na pełnym etacie, skoncentrować się na swoich pasjach i marzeniach. Kiedy finalnie w zeszłym roku udało mi się je skończyć, miałam wypadek samochodowy, który uniemożliwił mi wszystko…a ja z rozwaloną nogą marzyłam o stabilnym zatrudnieniu, bo moja praca na 3/4 etatu, którą zaczęłam jeszcze na studiach nie dawała mi wystarczająco dużo satysfakcji. Myślałam wtedy, wyleczę się i uderzę do cudownej pracy od poniedziałku do piątku, która da mi poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa!


wroclaw-wro-wroclove-dziewczyna7

No i dokładnie tak się stało – jak mówiłam, tak zrobiłam. Znalazłam w miarę fajną pracę, w miarę płatną i w miarę do wytrzymania – jak większość ludzi, weekendy mamy wolne, zawsze o czasie wypłacają pensję, czas do 15 w miarę leci, jest ekspres z kawą…. I po kilku miesiącach pracy uświadomiłam sobie to, co wiedziałam ZAWSZE.


wroclaw-wro-wroclove-dziewczyna4


Po pierwsze, że ja nigdy nie chciałam żyć jak większość ludzi.


wroclaw-wro-wroclove-dziewczyna3 wroclaw-wro-wroclove-dziewczyna5


Że taka praca nie daje mi radości. Że uwielbiam być w ruchu, kocham podróże, lubię jak się dzieje i po prostu gdybym miałam tak pracować 15 lat, to chyba zwariuję! Myślę, że połowa sukcesu to wiedzieć, jak chce się żyć, a potem po prostu do tego dążyć. Pamiętam, jak zaczynałam moją „stabilną” pracę, a moja przyjaciółka współtworząca ową stronę powiedziała, że mi się szybko znudzi – byłam oburzona. Ale tak. Znudziło mi się. BARDZO mi się znudziło.

Życie jest takie krótkie, a ja nie chciałabym go przeżyć martwiąc się co poniedziałek tym, jak wstanę. Szukam innych możliwości, a te najlepsze przychodzą same – niespodziewanie 😉

WSZYSTKO JEST W NASZYCH GŁOWACH, POZWÓLMY SOBIE ŻYĆ TAK, JAK MARZYMY.