Dziś chciałabym Was zainspirować do… robienia złych rzeczy! Oczywiście nie mówię tu o jakiś straszliwych strasznościach, ale o małych grzeszkach, na które nierzadko mamy ochotę, a od których się powstrzymujemy, bo co na przykład powie… chłopak, dziewczyna, mama, tata, sąsiad, kumpela albo po prostu nam nie wypada albo jeszcze z jakiegoś powodu się na nie nie kusimy. 
Ktoś kiedyś powiedział, że: „Życie nie powinno być podróżą do grobu z zamiarem przybycia na miejsce bezpiecznie i w ładnym, dobrze zachowanym ciele. Chodzi raczej o to, by dać się wystrzelić z okrętowego działa i przylecieć w chmurze dymu, zużyty i zniszczony, krzycząc na całe gardło: Łał, ale jazda!” (Hunter S. Thompson) i ja się z tym zgadzam. Oczywiście – warto jest o siebie dbać, dla własnego lepszego samopoczucia przede wszystkim, ale bez przesady. Jeżeli odmawiamy sobie wszystkich przyjemności i rzeczy, na które mamy ochotę, to prędzej czy później stajemy się zgorzkniali, smutni i sfrustrowani. Dlatego warto czasem…
#1
napić się!
Może niekoniecznie tak, żeby znajomi musieli Cię zbierać z podłogi, ale wypicie z przyjaciółką dwóch (czy trzech…) butelek wina, bo właśnie na to miałyście ochotę, z pewnością raz na jakiś czas nikomu nie zaszkodzi. A fajnie jest się pośmiać z głupot, po wydurniać czy mega otworzyć, bo to zbliża ludzi – i o ile nie wpływa negatywnie na inne sfery naszego życia – jest po protu fajne.

#2

zjeść tabliczkę czekolady!

Najpyszniejszą milkę jogurtową albo białą, albo z orzechami, albo z Oreo, albo… obojętnie jaką! 😀 tylko niecodziennie! Błagam!

#3
zaszaleć na zakupach!

Tak, tak, te szpilki (trampki, airmaxy, sukienka,torebka, kurtka etc…) kosztują dużo. Poza tym żółte (czerwone, zielone, niebieskie etc), to gdzie ja takie założę? Aj, Piotrek (Maciek, Jacek, Kuba, Wojtek etc) na pewno będzie się ze mnie śmiać… Chyba żartujesz? Jesli Ci się podobają i chcesz takie mieć, a kupienie ich nie spowoduje, że wyrzucą Cię z mieszkania za niezapłacony czynsz, to w tym momencie ubierz się i idź je sobie kupić. Nie chcesz chyba na starość zobaczyć młodej dziewczyny, na widok której pomyślisz: „Ojej… ona ma takie buty o jakich w młodości zawsze marzyłam, ale nigdy nie odważyłam się ich mieć”.



#4
powiedzieć co myślisz!

Bądź szczera. Ktoś Cie wkurza, nie podoba Ci się czyjeś zachowanie wobec Ciebie, masz totalnie odmienne zdanie niż inni. Zdobądź się na odwagę i to po prostu powiedz. Nie chodzi o to, żeby kogoś ranić swoimi słowami, ale bycie szczerym to świetna sprawa. Nie musisz dbać o to, żeby wszyscy Cię lubili, miej wokół siebie ludzi, których TY tak na prawdę lubisz. Nie daj sobie też wejść na głowę i jeśli tylko masz chęć mów NIE. Albo TAK 🙂



#5

polenić się maksymalnie!

Na przykład spędzić całą niedzielę w piżamie, oglądając głupie filmy. Trzeba regularnie ćwiczyć, ruszać się, odpoczywać aktywnie. Tak, tak. Trzeba też czasem porządnie się wybyczyć. Masz wolny dzień? Do dzieła 😀

#6
poprzeklinać!
Jak masz się nabawić wrzodów żołądka od ciągłego stresowania się, zamartwiania, myślenia, chowania w sobie urazy itp, to może warto trochę pokrzyczeć, poprzeklinać albo pokłócić się z kimś? Byle nie za często, bo po co, ale raz na jakiś czas mała kłótnia, przykładowo w związku, potrafi świetnie oczyścić atmosferę. Tylko błagam, nie wracaj do tego, że Twój chłopak w sierpniu 2013 odwrócił się za dziewczyną w krótkiej spódniczce. Żyjemy tu i teraz!




Mam nadzieję, że udało mi się Was zainspirować do robienia – czasem 😉 złych rzeczy. Pochwalcie się więc, co złego dziś zrobiliście? 😉  /A.