Editor's Rating


Jeżeli chodzi o jedzenie, to mogłabym pracować, jako tester jakości serwowanego pożywienia. Mam bardzo wrażliwy żołądek, kiedy zjem coś, co jest, delikatnie rzecz ujmując, drugiej świeżości, od razu to odczuwam. Tak wrażliwy żołądek oznacza tylko jedno w podróży – problemy :)) Mam kilka zasad, których się trzymam aby jeść dobrze i zdrowo podróżując, a także ewentualnie uniknąć problemów żołądkowych, a przy tym wrócić z podróży w takiej ilości kg, jaką na nią pojechałam. <3

Podróż nie zawsze musi oznaczać diametralnej zmiany odżywiania. Wszystko zależy od tego, gdzie się wybieramy, bo jak lecimy na drugi koniec świata, to wiadomo, że jedzenie jest po prostu inne, co nie oznacza, że jest oczywiście gorsze :), jeśli natomiast podróżujemy po Europie, tak naprawdę mamy dostęp do wielu produktów, które są w Polsce. Jeśli mówimy o urlopie, nie jestem fanką rzucania się na wszystko, tylko dlatego, że MOŻEMY, bo jesteśmy NA URLOPIE. Potem wracamy zdołowani, spłukani – jak to bywa po urlopie i dodatkowo mamy ze sobą plus 5 niechcianych kilogramów.


Maroko-jedzenie-tanger

Maroko-jedzenie-kuchnia-marokanska


Osobiście czy w podróży, czy w domu – lubię jeść zdrowo. Co to dla mnie znaczy? Staram się unikać żywności przetworzonej, fast foodów, kupnych batoników i innego dziadostwa, nie lubię również jeść tłustych potraw – po prostu czuje się po nich źle.

1. Zabieram ze sobą jak najwięcej gotowych produktów, które jem również w domu.

Są to zazwyczaj orzechy, suszone owoce, wafle ryżowe – wiem, zdania, na ten temat są podzielone – ale wybieram te dobrej jakości. Pakuję zawsze sporo jabłek, w przeciwieństwie do bananów, mają długi termin przydatności. Nieodłącznym elementem takiego ekwipunku są orzechy.  Uwierzcie, że takie „drobne zacieszki” nie raz uratowały mi życie 🙂


Jak-być-fit-w podrozy


2. Korzystam z lokalnych produktów

W zależności od celu podróży – staram się dostosować do kraju, w którym jestem. Jeżeli znajduje się gdzieś, gdzie jest dużo ryb – jem ryby. Jeżeli kraj obfituje w owoce – jem owoce. Oczywiście zaraz mi ktoś napisze – skoro tak to, jak lądujesz we Włoszech – to można jeść dużo pizzy?! 🙂 Trochę można, a nawet trzeba spróbować, jak ktoś lubi, ale nie w niezliczonych ilościach, bo sami zrobimy się jak ta pizza. Chodzi o to, żeby wykorzystywać regionalne bogactwa. 😉


Jedzenie-w-podróży-wyspy-kanaryjskie

Kuchnia-marokańska-maroko


3. Unikam dodatków

Uważam na wszelkie sosy i dodatki do potraw. Generalnie nie używam sosów, w których nie wiem, co się znajduję, a które dodatkowo podbijają kaloryczność dania.


Jedzenie-Hiszpania


4. Jem w miejscach, gdzie jedzą mieszkańcy

Dobra restauracja to taka przepełniona lokalną ludnością. Tam, gdzie jedzą mieszkańcy, zazwyczaj są przystępne ceny, nie pod turystę i zazwyczaj się nie otrujesz, a jedzenie jest dobrej jakości.


Maroko-kuchnia-marokanska

Maroko-Tanger-jedzenie-w-maroka


5. Woda!

Woda zawsze i wszędzie bez względu na to czy jesteś w Norwegii, czy w Maroko. Twój organizm potrzebuje wody, dużo wody.

6. Jestem ostrożna

Uważam na to, co jem i kiedy wydaje mi się, że „coś nie gra” – nie ryzykuje. Jem powoli i się nie spieszę… zawsze przecież może się okazać, że ktoś mnie nie zrozumiał, jak mówiłam, że bez mięsa.😂❤️


Ale żeby nie było tak ładnie i kolorowo…każdy, kto podróżuje na własną rękę i nie korzysta z biur podróży, wie, jak to czasami wygląda.

All inclusive w innym wydaniu 😂❤️


Jedzenie-w-podrozy


Jestem ciekawa Waszych porad dotyczących jedzenia w podróży. Piszcie! 🙂