Ile razy byłaś/eś w sytuacji, kiedy ktoś Cie o coś prosi, a Ty nie masz na to ani czasu, ani ochoty. Z niewyjaśnionych jednak przyczyn zgadzasz się i nie potrafisz powiedzieć „nie”.
Ile razy nie potrafiłaś/eś komuś odmówić, tłumaczyłaś/eś się, a potem męczyły Cie wyrzuty sumienia.

Ile razy zgadzałaś/eś się na coś tylko dla tego, że ktoś Cię o to prosił…
Jeśli choć raz znalazłaś/eś się w podobnej sytuacji, to ten wpis jest dla Ciebie. Sama wielokrotnie nie umiałam odmówić ludziom przysługi, pomocy. Jednak prawda jest taka, że każdy z nas nosi w sobie swoje problemy i obowiązki, dodawanie ich komuś jest po prostu niesprawiedliwe.Wiadomo, że są różne sytuacje i czasami czyjaś prośba jest wołaniem o pomoc. Ale o tym pisać nie będę. Myślę, że wyznacznikiem w tej kwestii są przede wszystkim relacje osobiste.
Zajmiemy się dziś sytuacjami, w których ktoś albo próbuje „nadużyć” Twojego dobrego serca, albo po prostu chce wymusić na Tobie jakieś zachowanie.

Jak powiedzieć NIE?

Oczywiście odmawiamy zawsze w sposób kulturalny, spokojny, ale zdecydowany.

1. Nie tłumacz się.
Odmawiając nigdy się nie tłumacz ze swojego postanowienia.
To Twoje decyzje, Twoje życie. Nikomu nie musisz się z nich tłumaczyć.
2. Bądź stanowcza/y.
Masz prawo czegoś NIE chcieć. Nie ulegaj namowom i presji, którą kierują wobec Ciebie ludzie. Jeśli ktoś stawia Cię w niezręcznej sytuacji, to  on jest nie w porządku. 

Jedyne zdjęcia jakie posiadam, gdzie wyglądam na stanowczą :))

3.Nie wdawaj się w szczegóły.
Nie chcesz czegoś robić, bo Ci to nie pasuje. Tyle na prawdę wystarczy.
Oczywiście można ubrać to w ładne słowa:

Niestety piątek mi nie pasuje…
Przykro mi, ale nie mogę zostać w piątek za Ciebie dłużej w pracy.

4. Stosuj metodę zdartej płyty.
Czyli asertywnej odmowy. Technika polega na powtarzaniu w kółko tego samego.
Jeśli na przykład ktoś chce podważyć Twoją decyzje, nie wychodź poza pierwsze
zdanie.
Dlaczego Cię nie będzie w piątek?

Nie dam rady

No ale dlaczego? Co się dzieje?
Nie dam rady. Nie mogę w piątek.
No ale dlaczego?
Przykro mi, ale po prostu piątek odpada.

5. Jeśli sytuacja Twoim zdaniem jest warta uwagi.
Na przykład koleżanka z pracy błaga Cię, żebyś została za nią dłużej, bo ma „jakąś sytuacje awaryjną”, to jeśli z niczym Ci to nie koliduje, możesz się zgodzić. Warto jednak się zabezpieczyć przed natrętem i zaproponować takie rozwiązanie.
Słuchaj mam prośbę! Zostaniesz za mnie dziś dłużej dwie godziny? Muszę zawieźć mamę do lekarza.

W sumie mogę zostać, ale w przyszłym tygodniu ja będę potrzebowała wyjść szybciej…

Ok! Nie ma sprawy. Dzięki wielkie!
W ten sposób zabezpieczysz się przed osobą, która będzie chciała naginać Twoją życzliwość. 

6. Wyrzuty sumienia.
Skąd ja to znam? Kiedyś nie mogłam się uporać z wyrzutami sumienia, jeśli dla kogoś czegoś nie zrobiłam, odmówiłam. Moje obserwacje jednak nauczyły mnie jednego: ludzie z reguły się Tobą nie przejmują. Smutne, ale prawdziwe. Warto się nad tym czasami zastanowić, kiedy dręczą nas niepotrzebne wyrzuty. 🙂
7. Stawiaj siebie na PIERWSZYM miejscu.
Pamiętaj, że to TWOJE życie. TWOJE wybory, decyzje, plany. Stawiaj siebie na pierwszym miejscu i rób tak, żebyś była/był szczęśliwa/y.
Pamiętaj, że każdy ma swoje obowiązki, problemy…jeśli część z nich próbuje Ci dołożyć. To potraktuj tego kogoś wtedy definitywnym NIE. Masz do tego prawo, nie miej wyrzutów sumienia. Mówienie NIE to przydatna umiejętność. Mam nadzieję, że się o tym przekonasz 🙂