Jak Wam już kiedyś pisałam, mam z tym spory problem (domyślam się, że nie tylko ja :)). Kiedy uświadomiłam sobie, że wydaję pieniądze na rzeczy, których potem nie noszę, postanowiłam coś z tym zrobić. Najpierw oczywiście musiałam zacząć od porządkowania swoich ubrań. Jakie wyciągnęłam wnioski? Mnóstwo u mnie kolorowych rzeczy, które trudno zestawić w całość. Tym sposobem mam kilka kolorowych kiecek, sporo printów w zebrę, panterkę, kropki, paski i nie wiem co jeszcze. Gdybym jeszcze to nosiła! No, ale rzadko noszę. Dlatego postanowiłam inwestować w basic’owe rzeczy, czyli takie po prostu do wszystkiego. Wtedy będę mogła częściej nosić to co już mam i dodatkowo nie będę miała problemu jak to łączyć.
Jak zacząć kupować bardziej rozsądnie?
1 ‚Wejdź’ do szafy i oceń swoje potrzeby, przejrzyj rzeczy, których nie nosisz i zobacz czego Ci brakuje.
2 Idź do sklepów, spokojnie się rozejrzyj. Nie kupuj czegoś tylko dlatego, że jest przecenione.
3 Zrób zdjęcie, czegoś co Ci się spodobało.
4 Wróć do domu, prześpij się. 🙂
5 Jeśli za parę dni stwierdzisz, że to właśnie to czego potrzebujesz. Goń do sklepu. :)) 
6 Trzymaj paragony. W większości sieciówek do 30 dni masz prawo zwrotu. Z resztą jeśli na przykład coś Ci się dzieje z danym produktem, warto go zareklamować. Przecież to Twój hajs! 🙂

Powiem Wam Kochani ( nie wiem czy są tu faceci, którzy lubią zakupy 🙂 ), że na mnie ta metoda DZIAŁA. Wielu rzeczy nie kupuję, bo po poważnej rozkminie stwierdzam, że tego nie potrzebuję 🙂

Jak jest u Was?