Choć nie wiadomo jak ambitna, solidna i dzielna byś była, to czasem są takie dni, że się nie chce. I choćbyś stawała na głowie, to się po prostu NIE CHCE. Raczej jestem z tych systematycznych ludzi, którzy jak sobie coś zaplanują, to nie odpuszczają, jednak wiadomo, że momentami nadmiar obowiązków, złe samopoczucie mogą utrudnić realizację zamierzonego planu.



1. MYŚL DO PRZODU

Mimo tego, że dziś nie jest „twój” dzień pomyśl o tym, jak wspaniale będziesz się czuła po wykonanym treningu. Zastanów się czy lepiej spędzić pół dnia marudząc i zastanawiając się jak ominąć aktywność fizyczną czy po prostu wstać z kanapy i zacząć działać.

2. ZNAJDŹ TRENINGOWĄ ZIOMALE

Wiadomo, że najlepiej być zmotywowanym samym z siebie – bo ludzie odchodzą i przychodzą, aczkolwiek warto znaleźć w swoim środowisku treningowego kompana, który jak masz gorszy dzień wyśle Ci mmsa z uśmiechniętą buzią „po treningu” albo po prostu wpadnie i zgarnie Cię na trening. 🙂


sport-fit-girl


3. UROZMAICAJ TRENING

 Jeśli biegasz, to zmieniaj trasę, muzykę urozmaicaj treningi. Nikt nie lubi rutyny i monotonii – dużo bardziej będzie Ci się chciało ćwiczyć, gdy trening będzie zaskakiwał.

4. ZAWIEŚ NA ŚCIANIE MOTYWUJĄCE ZDJĘCIE/ USTAW MOTYWUJĄCĄ TAPETĘ NA TELEFONIE

Jesteśmy ludźmi obrazu. Nie lubimy za dużo czytać, za to lubimy oglądać. Najlepiej duuuużo i samych ładnych rzeczy. Przybij nad biurkiem sylwetkę do jakiej dążysz, ustaw na telefonie tapetę, która będzie Cię trzymała w „ryzach” i motywowała do wstania z kanapy w najtrudniejszych momentach.


fit-body-helathy


5. USTAL CEL

Chcesz poprawić swoją kondycję? Ujędrnić ciało? Schudnąć? Rozpisz to do czego dążysz, ustal plan treningowy, którego będziesz się trzymać. Łatwiej jest, kiedy wiesz do czego dążysz. 🙂