O efektywnej pracy możemy mówić wtedy, kiedy w możliwie najkrótszym czasie zrobimy jak najwięcej, ale nie zapominając o jakości tego co wykonujemy. Taka prawda. Większość swojego czasu poświęcam pisaniu: w pracy, na blogu, na zajęciach (ta nieszczęsna magisterka cały czas na mnie czeka i coraz bardziej się niecierpliwi…) i dobrze wiem, że są dni, kiedy jestem w stanie napisać bardzo dużo w stosunkowo krótkim czasie, a kiedy indziej ciężko jest mi się skupić i wszystko idzie bardzo „mozolnie”. Zauważyłam, że jeżeli stosuję kilka zasad, zdecydowanie łatwiej jest mi uefektywnić swoją prace. Spróbujcie, może i Wam to pomoże.

1. Miejsce pracy.
Jest niezwykle ważne. U każdego może ono wyglądać inaczej: uporządkowane biurko, kanapa albo artystyczny nieład wokół. Trzeba samemu przekonać gdzie nam najwygodniej i gdzie czujemy „przypływ mocy”. Wybierając jednak inne miejsca niż biurko i odpowiednio wyprofilowane krzesło miejcie na uwadze swoje kręgosłupy – im także należy się trochę wygody. 
2. Planowanie.
Ta kwestia towarzyszy mi właściwie ciągle. Ułatwia zarządzanie własnym czasem i pozwala uniknąć tego, co nam do niczego nie jest potrzebne. Lubię zaplanować swoją pracę godzinowo. Na przykład na określoną ilość materiału przeznaczam 2 godziny i robię wszystko, żeby zmieścić się w tym czasie. Ma być to oczywiście realne do wykonania. Nie zakładaj czegoś, czego nie będziesz w stanie wykonać, bo się zniechęcisz, ale też nie przesadzaj w drugą stronę. Pewnego rodzaju rygor trzeba sobie narzucić.
3. Skupienie.
Wyłącz telewizor, radio przycisz. Choć bardzo byśmy chcieli nasz mózg będzie robił wszystko, żeby choć raz na jakiś czas spojrzeć na kolorowe, skaczące obrazy. A to na pewno nie sprawi, że będziesz pracować lepiej. Jeśli do pracy nie jest Ci potrzebny telefon, także go wycisz i nie kładź w zasięgu rąk. Facebook, Instagram i inne tego typu ciekawe sprawy dostępne w telefonie także będą nas kusić.
4. Odpoczynek.
Raz na jakiś czas zrób sobie kilka minut przerwy, daj odpocząć oczom, wyjrzyj przez okno i spoglądaj na najdalej położone budynki, drzewa. Weź kilka głębokich oddechów, wykonaj proste ćwiczenie, które rozciągnie spięte mięśnie. Napij się wody, którą dobrze jest mieć cały czas obok siebie, ale w szklance. To sprawi, ze automatycznie będziesz po nią sięgać (tak samo jak sięga się trochę „bezmyślnie” po przekąski, dlatego zamiast nich postaw na wodę albo coś zdrowego: kawałki jabłka czy marchewki).
5. Nie odkładaj niczego na ostatnią chwilę.
To co masz zrobić jutro, zrób dziś. Złota, stara, prosta zasada i taka prawdziwa. Czasem trzeba się trochę zmusić, ale po pewnym czasie wejdzie Ci to w nawyk i sprawi, że będziesz mieć więcej czasu na inne sprawy.
A Wy w jaki sposób usprawniacie swoją pracę?