„Jeśli coś kochasz puść to wolno, jeśli wróci jest twoje, jeśli nie, nigdy twoje nie było” prosta, mogłabym nawet powiedzieć banalna i często nadużywana zasada, a jednak prawdziwa. Ze wszystkim tak chyba jest. Nie wspominając już o miłości, związku, wzajemnym zaufaniu. Nawet kiedy patrzę, na swojego sierściucha, który idzie bez smyczy koło nogi, ma to jakieś odzwierciedlenie. Jestem zdania i to co kocham puszczam wolno. Bo wolność z pewnością, mu się należy, a jeśli będzie tak miłe i będzie chciało dotrzymać mi kroku, to dopiero jest szczęście!
 Nareszcie wiosna! To słońce wyzwala tyle energii, że aż chce się chcieć! Jak u Was środek tygodnia ?:) U mnie pracująco.

INSTAGRAM