Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że ten wpis, pisze również dla siebie. Łatwiej jest mi codziennie wstawać o 5 rano, ćwiczyć półtora godziny dziennie, pracować do wieczora, spać niewiele, w ogóle nie odpoczywać…niż po prostu szczerze powiedzieć sobie „wyluzuj, nie wyrabiasz” i po prostu odpuścić. Nie umiem odpuszczać. Zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę i w moim słowniku po prostu nie ma takiego wyrazu, że mi się nie chciało, że nawaliłam i nie miałam ochoty.  🙂 Może to, co czytasz wydawać Ci się dziwne, ale ludzie dzielą się na kilka kategorii, takich, którym nigdy się nic nie chce, takich, którym chce się czasami i jak ich ktoś pociągnie lub takich, którym trudniej jest odpuścić niż wykonać zadanie. 🙂


Dziewczyna-kręcone-włosy-wroclaw


W życiu bywa jednak tak, że trzeba odpuścić. Z treningiem też. I chociaż piszę to z bólem serca. (Chyba rozumie mnie każdy, kto ćwiczy regularnie). Dużą lekcją pokory był dla mnie mój wypadek samochodowy, który unieruchomił mnie…uwaga na ponad siedem, długich miesięcy! Szczerze mówiąc, nie wiem, jak to przeżyłam.


5 PRZYPADKÓW, W KTÓRYCH PO PROSTU TRZEBA ODPUŚCIĆ TRENING


Siłownia-workout-gym


1. Nie masz siły.

Nie chodzi mi tu o to, że nie chce Ci się wstać z kanapy, tylko o to, że śpisz niewiele, masz intensywny czas w pracy i poza nią również, padasz wieczorem na łóżko i zasypiasz w trzy minuty – czujesz się po prostu słabo. Sen i regeneracja to podstawa. ❤️ Dlatego najpierw odpoczynek, potem trening.

2. Rozchorowałeś się.

Wiem, jak smutne jest leżenie w łóżku trzy dni, ale ćwiczenie, wtedy kiedy masz zawalony nos katarem i pozdzierane gardło, że ledwo mówisz, to po prostu głupota.

PS Testowałam na sobie! 😉


gym-workout-fit


3. Boli Cię.

„Naciągnęłaś” sobie kostkę, mięsień, w każdym razie nie jesteś w stanie normalnie się poruszać, ledwo co możesz chodzić, ale twardo wędrujesz na siłownie…bo nie chcesz odpuścić. Odpuścić wtedy po prostu trzeba, ze zdrowego rozsądku, żeby nie dorobić się poważnej kontuzji. Zmuszanie się do wysiłku może pogłębić uraz.

4. Twoje ciało krzyczy DOŚĆ!

Tutaj sprawdzi się stare, a jakże mądre przysłowie: „Co za dużo, to niezdrowo”, jeżeli czujesz się zwyczajnie przeforsowany, zwyczajnie odpuść.

5. Intensywny dzień.

Masz intensywny dzień, niespodziewanie zrobiłeś/zrobiłaś sobie „malutki” spacer w postaci ponad 10 km, wysprzątałeś/wysprzątałaś dom lub przygotowałeś/przygotowałaś przyjęcie na 10 osób. To też aktywność i to duża. Im więcej, nie zawsze znaczy, tym lepiej.