Jeżeli bez czegoś nie wyobrażasz sobie życia, to znaczy, że naprawdę to kochasz. Mój narzeczony nie wyobraża sobie życia bez gry na bębnach, moja przyjaciółka nie potrafi żyć bez aparatu, a mojego przyjaciela ciągle coś gna i jest uzależniony od adrenaliny.😉 Bez czego ja sobie nie wyobrażam życia? Na pewno bez aktywności fizycznej, pisania i robienia zdjęć. 😉


girl, curlygirl, wroclaw, polska, dziewczyna


Rzadko o tym piszę na blogu, bo jest to miejsce, w którym koncentruje się na pozytywnych rzeczach. Mój życiowy „niefart” polega na tym, że pewnego razu wsiadłam do niewłaściwego auta, z niewłaściwymi ludźmi. Pewnego razu zasnęłam w samochodzie i obudziłam się w tym samym palącym samochodzie, z szybą w zębach i wystającą kością. Pewnego razu…a dokładniej dwa lata temu miałam wypadek samochodowy, w który cudem przeżyłam, w jego wyniku doznałam otwartego złamania kości udowej i jeszcze kilku innych obrażeń. Przeszłam poważną operację, kilka transfuzji krwi. Kiedy obudziłam się po operacji pamiętam tylko, że pierwsze co zrobiłam… to zaczęłam poruszać palcami, sprawdzając czy mam czucie, potem pytałam tylko czy będę chodzić. Trudno jest mówić i pisać o takich rzeczach. Bo między rzeczywistością, tym jak było, a wyobrażeniami, nie kursuje żaden pociąg.


Rzadko o tym piszę na blogu, bo jest to miejsce, w którym koncentruje się na pozytywnych rzeczach. Dwa lata temu miałam poważny wypadek samochodowy, w którym doznałam otwartego złamania kości udowej. Przeszłam poważną operacje, kilka transfuzji krwi. Kiedy obudziłam się po operacji pamiętam tylko, że pierwsze co zrobiłam to zaczęłam poruszać palcami, sprawdzając czy mam czucie, potem pytałam tylko czy będę chodzić. Trudno jest mówić i pisać o takich rzeczach. Bo między rzeczywistością, tym jak było, a wyobrażeniami, nie kursuje żaden pociąg.

wroclaw-girl-curlyhair-happy


Wtedy jeszcze wydawało mi się, że to jakiś zły sen, że ktoś mnie uszczypnie i że obudzę się w swoim łóżku. Nie wiedziałam jak długa droga czekała mnie, żeby dojść do siebie. Nie miałam pojęcia. Zawsze spadałam na cztery „łapy”. Od zawsze byłam aktywna fizycznie: biegałam, pływałam, ćwiczyłam, zawsze aktywnie spędzałam czas. Bieganie dawało mi naprawdę wiele! Kiedy biegłam, czułam się wolna…zakładałam sportowe buty, słuchawki na uszy i po prostu biegłam przed siebie, z każdym kilometrem zostawiając smutki i zmartwienia.

Czekam mnie jeszcze jedna operacja związana z nogą. Mogłabym siedzieć w domu i użalać się nad tym, czego nie mogę zrobić. Nie mogę biegać, obciążać kolana, często czuje ból i odczuwam dyskomfort związany z kontuzją. Nie robię tego, bo wiem, że w tym cholernym nieszczęściu miałam jeszcze więcej szczęścia. Bo mogłam już nigdy nie stanąć na nogi albo nie mieć jednej, mogłam już się nie obudzić, a jednak jestem i mam cudowne życie. I chociaż czasami naprawdę dołuje mnie obecny stan związany z moją nogą i następstwami związanymi z wypadkiem, to zawsze staram się odwracać sytuacje, nie patrzeć na ograniczenia, a na to ile mogę. Mogę jeździć rowerem, jestem cztery razy w tygodniu na siłowni, trenuję siłowo, chodzę na długie spacery. Nieważne co w życiu Ci się przytrafia, najważniejsze jak na to zareagujesz.

Life is 10% what happens to you and 90% how you react to it.


girl-curly-hair-wroclaw-polska-dziewczyna

fit. girl. polishgirl, wroclaw