Niby wszystko wiadomo! Niby świadomość zdrowego odżywiania urosła do tego stopnia, że na palcach ręki można policzyć osoby, które nie dbają o to, co wkładają do buzi..:) 

Wydawać by się mogło, że czasy diety opartej tylko na owocach lub tylko na warzywach czy diety 1000 kcal mamy dawno za sobą – jednak wielokrotnie ludzie zadają mi pytania, które powodują we mnie niezłe zdziwienie. Zawsze zastanawiam się, jak można wciąż w coś takiego wierzyć? 


dziewczyna-krecone-wlosy


Dodam tylko, że sama nie jestem jedzeniowym ideałem i często gęsto / nie zdążę / nie mam ochoty / jeść regularnie – chociaż pracuje nad tym 🙂 Od dziecka byłam trochę typem niejadka w dodatku moja alergia na mąkę wyklucza spożywanie wielu dań serwowanych na różnych imprezkach, przez co często spotykam się z oburzeniem gospodyń / gospodarzy. Jak to?! Nie spróbujesz nawet kawałka?! 😉


Wracając do tematu…jakie najgorsze mity żywieniowe słyszeliście? 


Dieta z gazety

Rozumiem, że w gazetach często pojawiają się ciekawe przepisy, których warto wypróbować. Czasami nawet pojawiają się ciekawe żywieniowe wskazówki. Nie rozumiem jednak jak można swoje żywienie oprzeć na diecie z gazety, w której nie jest uwzględniony ani nasz wiek, ani nasz tryb życia, nasza waga i badania bez których nikt diety nie powinien nam układać. 


dieta-mity-zywieniowe


Dieta 1500 kcal i mniej 

Niby wszyscy wiedzą, że taka ilość kalorii nie jest wystarczająca i jest to za mało nawet, jeśli leżelibyśmy cały dzień i jedyne co, to mrugali oczami. Zdumiewający jest więc dla mnie fakt, jak wiele osób nagle postanawia zdrowo jeść i przerzuca się na dietę 1500 kcal. Finał jest taki osoba bardzo szybko chudnie, potem jednak waga staje, za bardzo nie ma z czego uciąć kaloryczności – chyba, że porwiemy się na 1000 kcal – co już w ogóle doprowadzi do zrujnowania organizmu. 

Człowiek nie jest w stanie normalnie funkcjonować na takiej kaloryczności i czy prędzej, czy później skończy się to zrujnowaniem organizmu, zaburzeniami gospodarki hormonalnej, spowolnieniem metabolizmu, efektem jojo. 

Jeżeli koniecznie chcesz mieć dietę podzieloną na makroskładniki – zgłoś się do kogoś, kto się na tym zna i nie rób sobie krzywdy. 


omlet owsiany-omlet


Nie jem po 18:00 

Niby przecież wiadomo, że to kompletna bzdura, a w zeszłym tygodniu słyszę od mojego przyjaciela „Paulinka, ale żeby schudnąć to nie mogę jeść po 18:00?” 🙈No i zatkało mnie. Jak to nie możesz? Musisz! No chyba, że chodzisz spać o 19:30. Jeżeli wracam z koncertu o 2:00 to o 02:00 jem kolacje – bo po prostu jej potrzebuje. Fakt, że nie jest to zabójczy posiłek, po którym nie mogę zasnąć – ale pełnowartościowa kolacja – w której są białko, tłuszcze i węglowodany. ❤️


Produkty „fit”

Produkty „fit” mają ze zdrowie tyle wspólnego, co ja ze słowiańską urodą – dla osób, które nie wiedzą jak wyglądam – posiadam burzę ciemnych, kręconych włosów. 😀 W większości przypadków tego rodzaju produkty są przeładowane cukrem. Odsyłam Was tutaj do wpisu: Produkty, które myślisz, że są fit, a nie są. 


fit-batoniki-fit-produkty