Masz prawo być zła/y, smutna/y, niezadowolona/y. Nie musisz mieć dobrego dnia i możesz o tym śmiało powiedzieć. Na pewno znajdą się ludzie, którzy to zrozumieją. Trzymanie uczuć w sobie nie tylko powoduje to, że zamykamy się przed światem. Najbardziej szkodliwe jest właśnie dla nas samych. Męczymy się z czymś w środku zupełnie niepotrzebnie. Bo ja jestem zdania, że jak coś nam leży na sercu, to warto o tym powiedzieć. Nie bierzmy wszystkiego na siebie i nie kładźmy tak wiele na nasze serca. Niech inni wiedzą, że coś jest nie tak. Mów o tym jak się czujesz, co Cię boli, co denerwuje…nie odpuszczaj. Czasem można coś przemilczeć, ale nie ciągle. Po co sobie dokładać? Po co trzymać złość w sobie? Bo jeśli będziemy trzymać negatywne emocje w sobie skończy się to ekstremalnym wybuchem, na którym ucierpimy nie tylko my, ale inni również. 🙂 Dlatego warto rozmawiać!