Poniedziałek. Po omacku wyłączasz budzik i ledwo otwierasz oczy. Nic Ci się nie chce, a już z pewnością nie wstawać. Wleczesz się do kuchni i wyciągasz z lodówki parówkę albo chwytasz kilka ciastek „z wczoraj”. Komu o tej porze chciałoby się „stać przy garach” i robić pyszne, zdrowe, ładne śniadanko? Zmierzasz w kierunku szafy i nawet nie zastanawiasz się zbyt długo –  dziś znów stare, ulubione dżinsy, które nijak nie podkreślają żadnego z Twoich walorów, jakiś sprany sweter plus wygodne, bawełniane gacie, które kiedyś miały najprawdopodobniej kolor maków kwitnących na polu, ale nie do końca wiadomo, bo dziś już z makami nie mają nic wspólnego. No to do pracy. Byle szybko zleciało te 8 godzin. Może uda się, że szef nie wymyśli znowu dodatkowych zadań, na korytarzu nie spotkasz tej wrednej okularnicy, a na obiad chyba wejdziesz do Maca, jest blisko i tanio, bo wczoraj zabrakło czasu na zakupy, a co dopiero na gotowanie. A po pracy relaks: rodzinna atmosfera u Lubiczów, dużo miłości u Mostowiaków i kolejny konflikt na Wspólnej. W drodze sprzed telewizora do kuchni po jakąś szybką kolację mijasz swoją brzydką sypialnię i podziwiasz zszarzałe firanki w oknie. Może spotkasz się ze swoim chłopakiem. Jesteście już razem tak długo, że nie pamiętasz kiedy ostatni raz przyniósł bez okazji kwiatka, a Ty podczas jego każdej wizyty siedzisz w dresie, podartej koszulce, a z kucyka wystaje kilka kosmyków, które trzeba by już koniecznie umyć. W weekend klasycznie jakaś impreza, trzeba się napić i odstresować plus szkoła. Postanowiłaś coś zmienić w swoim życiu i zapisałaś się na niedrogie studia z zakresu „nic bardziej mnie nie nudzi, ale może kiedyś mi się do czegoś przyda. do czego? nie wiem.”

To taki czarny scenariusz, przyznaję. Dość skrajny i wierzę, że w całości mało prawdziwy (a może nie?).

Ale u ilu z nas tak wygląda dzień, chociaż częściowo? Ilu z nas zadowala się byle czym? Żyje z dnia na dzień, chcąc coś zmienić, ale zawsze jest jakieś ALE. Za mało czasu, pieniędzy, odwagi. Za dużo obowiązków, czasu zmarnowanego na głupoty.

Czy dziś jest idealny dzień na założenie najpiękniejszej bielizny? Oczywiście!

Już jutro może Cię nie być na tym świecie, więc wykorzystaj to, że jesteś dziś i… nie zadowalaj się byle czym. Jeśli praca wzbudza w Tobie negatywne odczucia, zmień ją. Tak po prostu. Przekwalifikuj swoje umiejętności, wyjedź do innego miasta, wysyłaj cv. Po prostu zacznij działać by to zmienić. A jeśli pracy w żaden sposób nie możesz zmienić, to może warto zmienić nastawienie?

Jeśli Twój związek, to tylko kłótnie, nerwy i brak jakichkolwiek pozytywnych emocji, to może warto zrobić jakieś małe podsumowanie. Przemyśleć to i owo, i… podjąć jakąś konkretną decyzję? Jeśli marzysz o ambitnym, inteligentnym facecie, który na każdym kroku będzie traktował Cię z szacunkiem i miłością, na jakie zasługujesz, to najpierw zmień siebie na lepsze, a później takiego poszukaj. Po co tkwić w związku, który unieszczęśliwia? Tylko po to, żeby po prostu w nim być, żeby nie było, że nie masz faceta, że nie masz co robić w piątek wieczorem, bo wokół same zajęte sobą pary..? Lepiej być samemu niż w byle jakim związku, serio!

Jeśli ciągle marudzisz i narzekasz na swój wygląd, to nie zadowalaj się nim! Nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady, że w sumie nie jest tak źle, ale co nie założę, czuję się fatalnie, że bez sensu. Bez sensu jest Twoje narzekanie i bycie osobą totalnie z siebie niezadowoloną! Fajniej jest mieć ładne ciało niż byle jaką figurę, prawda? Fajnie jest popatrzeć w lustro i stwierdzić, że jest się z siebie zadowolonym, a wysiłek włożony w  pracę nad sobą przyniósł satysfakcjonujące rezultaty.

Jeśli mieszkasz w miejscu, którego nie lubisz, to odmień je. Wcale nie potrzebujesz w tym celu dużej ilości pieniędzy. Wystarczą przede wszystkim chęci. Naprawdę chcieć, to móc. Zamiast wydawać kasę na śmieciowe jedzenie, gotuj w domu – zaoszczędzisz trochę pieniędzy, które będzie można na te zmiany przeznaczyć, a przy okazji Twój organizm na tym skorzysta.

Nie zadowalaj się byle czym! Ani w kwestii siebie samego, ani w kwestii tego co Cię otacza, ani w kwestii ludzi, z którymi spędzasz czas. Niech wszystko będzie najlepsze, najwyższej jakości, bo tylko coś takiego da Ci szczęście, spełnienie, spokój. A, że żyjemy na ziemi tylko przez chwilę, to niech ta chwila będzie tak piękna, jak tylko się da.

Nie zadowalaj się byle czym.