Ostatnio krucho z czasem, ale wiem, że rozumiecie. Milion zajęć, praca, no i jeszcze spać trzeba, poczytać coś czasem na uczelnię i przede wszystkim z psem wyjść na spacer, nie zaniedbywać bliskich ;D. Mam wrażenie, że niektórych ludzi nie da się ominąć. Chociaż nie wiem jakbym unikała spotkania, kontaktu to z biegiem czasu i tak muszę się na nich natknąć. Spotkania nie są przypadkowe, każdy nas czegoś uczy, wnosi coś w nasze życie. Przyzwyczaiłam się już do tego, że cokolwiek bym nie zrobiła, to nie mam na niektóre rzeczy wpływu i nie decyduję o tym kogo poznam, czy spotkam. Choć nie wiem, jakbym się chowała i broniła to nie ja tutaj kieruję 🙂 Poza tym postarzałam się, czym się zupełnie nie przejmuję i nie mam czasu przejmować!

Mam dla Was zdjęcia z ostatniej sesji straszydło i zamczyska, w dodatku było okropnie zimno! No, ale efekty są:



fot. Piotr Krzaczkowski

Kochani, już niebawem weekend! Damy radę :)) U Was też napięty grafik?

„Bo nawet jeśli nie jesteście pewni dokąd zmierzacie, pomaga świadomość, że nie zmierzacie tam sami.”