Ludzie dzielą się na takich, którym wszystko przychodzi trudno. Żeby zwlec się z kanapy, potrzebują mnóstwo motywacji i finalnie, jeśli nie znajdą wystarczającego powodu – nigdy z tej kanapy nie wstają. Ciągle coś sobie obiecują, a finalnie z tych wewnętrznych i zewnętrznych obietnic nic nie wynika.


Girl-polishgirl-wroclaw-wro


Są też ludzie, którzy są dla siebie bezwzględni. Nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Sami narzucają sobie tempo i nie potrafią odpuścić. Ich słownik wyklucza taki wyraz. Jak są na diecie, to wszystko zgadza się co do grama. Jak trenują, to nie ma dnia, w którym nie przyszliby na trening. Jeśli mają w pracy jakieś zadanie do wykonania, to zostają po godzinach i dopinają wszystko na ostatni guzik.

Łączy ich jedno: i tym pierwszym i drugim się nie udaje.


Fit-girl-wroclaw IMG_3636


Pierwszym nie udaje się, bo chcą i na tym się kończy. A drugim, bo chcą aż za bardzo, co prowadzi ich do momentu w życiu, w którym są zmęczeni, sfrustrowani i mają żal ( nie wiadomo do kogo), że angażują się w coś całym sobą, a coś dalej nie jest takie, jakie według nich powinno!

Jestem w tej drugiej grupie 😉 Przyznaję się szczerze, że jestem dla siebie największym krytykiem. Jak coś sobie postanowię – to nie ma, że boli, że jestem zmęczona, osłabiona. Nie ma wymówek. Nie ma, takiego słowa jak odpuszczam.


Life is all about ballance


Girl-polishgirl-wroclaw


We wszystkim trzeba znaleźć umiar, balans czy jak to, kto woli. Pracować, żeby żyć, a nie żyć, żeby pracować. Trenować dla zdrowia, ale nie poddawać się chorym ambicjom, które narzuca nam środowisko i media. Żyć i czerpać z tego jak największa przyjemność! W rozpędzonym świecie czasami warto wcisnąć po prostu pauzę 🙂