Nowy rok, nowa ja… Hah! Tak jak w święta mamy wysyp zdjęć przy choince, tak z okazji nowego roku same nowe postanowienia.

Przykre jest jednak to, że mało komu w tych postanowieniach udaje się wytrwać przez dłuższy czas niż zazwyczaj, czyli tydzień, miesiąc, trzy albo po prostu do najbliższej okazji zjedzenia frytek.

To tak pół żartem, pół serio, jednak istnieją takie postanowienia, które warto sobie złożyć nie z okazji nowego roku, a z okazji dobrego życia. I nie warto czekać na jakąś specjalną okazję, tylko złożyć je sobie już teraz.


1. NIE POZWOLIĆ ŻEBY KTOŚ WYSTAWIAŁ NA PRÓBĘ TWOJĄ SAMOOCENĘ I POCZUCIE WŁASNEJ WARTOSCI

Jeśli ktoś mówi komuś, że jest głupi, że sobie nie poradzi, że jest gorszy, że nic nie umie albo chociaż mniej od innych, że jest niewiele wart, że to co robi jest śmieszne, żałosne albo bez sensu, to taka osoba ma poważny problem z samym sobą. I od takiej osoby trzeba uciekać jak najdalej, bo to jej własne niskie poczucie własnej wartości oraz kompleksy mogą sprawić, że jeszcze uwierzymy w te wszystkie bzdury, które chce nam wmówić. A nie warto, bo to zwykłe kłamstwa!


2. OSTROŻNIE DOBIERAĆ LUDZI WOKÓŁ

Niestety często jest tak, że ktoś kto na początku wydawał nam się fantastyczny, później zawodzi. Wiadomo, że nie można z góry wszystkich skreślać i nastawiać się, że na pewno będzie źle. Ale zaufanie to coś, co się buduje latami i… warto o tym pamiętać.


3. DBAĆ O SIEBIE

Pod każdym możliwym względem – czy to regularny trening i ładna sylwetka, zadbane paznokcie, czyste włosy, czy ciekawy strój, w którym dobrze się czujemy i wyglądamy. Dla niektórych może to brzmieć jak banał, ale ile razy wygrywa lenistwo, brak czasu… A chyba szkoda życia na bycie niezadowolonym ze swojego wyglądu?


4. MYŚLEĆ POZYTYWNIE

I nie chodzi tu o to co chcą nam przekazać wszystkie „pozytywne poradniki” czy bezmyślny optymizm, a po prostu o to, że zamartwianie się jeszcze nigdy nikomu w niczym nie pomogło. Na pewno w niczym dobrym. I jak myślimy tylko o złych rzeczach, to przysłaniamy sobie w głowie wszystkie pozytywne rozwiązania i najzwyczajniej w świecie psujemy humor. Przez co przestaje nas cieszyć nawet mocno realna perspektywa powodzenia.


5. STAWIAĆ SOBIE NOWE CELE

Jak człowiek staje w miejscu, to jest duża szansa, że będzie mu wygodnie. Jak nie będziemy mieli już żadnego egzaminu, to ominie nas stres z nim związany. Jeśli już nie pójdziemy więcej na siłownię, to nie będziemy musieli się więcej przemęczać, jeśli nie wyślemy cv do nowej firmy, to ominie nas ta cała rozmowa, oczekiwanie na odpowiedź, ewentualnie okres próbny – mnóstwo stresu. Jeśli się nie zapiszemy na angielski, to będziemy mieli wolne wieczory podwójnie – te, w które musielibyśmy iść na zajęcia i te, w które musielibyśmy uczyć się do kolejnych. Tylko, że to chyba nie o to chodzi. Fajnie jest coś wiedzieć, potrafić, umieć lepiej niż wcześniej.


6. WYTRWAŁOŚĆ

To jest podpunkt, który na mojej liście powinien być numerem jeden, ponieważ mam ogromny problem z silną wolą. Bo jak już wcielimy w życie wszystko to co zostało napisane wyżej, ale zabraknie nam wytrwałości, to będzie jak z większością postanowień noworocznych – co z tego, że coś sobie obiecaliśmy, zaczęliśmy to robić, skoro zapał mija po kilku czy kilkunastu tygodniach i wracamy do punktu wyjścia.


Cóż… CHŁOPAKA OSZUKASZ, ZNAJOMYCH OSZUKASZ, SZEFA OSZUKASZ, ALE SIEBIE I ŻYCIA NIE OSZUKASZ. Albo coś sobie postanawiasz, bierzesz się za to i choćby się waliło i paliło, to przestrzegasz narzuconych sobie zasad albo oszukujesz siebie samego.

Processed with VSCO with m5 preset