Tytuł wpisu pożyczony od autora książki o tym właśnie tytule – pana Murphy’ego. Dlaczego? Dlatego, że choć to tylko 2 słowa, oddają cały sens napisanej przez niego książki, a co za tym idzie pewnej życiowej ideologii.

Jeśli ktoś z Was jeszcze jej nie czytał, to szybko nadrabiajcie. Warto.

Zdanie „myśl pozytywnie” słyszy się chyba od zawsze i w związku z tym wydawałoby się, że autor książki „Potęga podświadomości” nie odkrył niczego nadzwyczajnego. Pomyślcie o Waszych znajomych, których uważacie za optymistów. Jakie mają podejście do swojego życia, do tego co ich otacza? A teraz pomyśl o sobie.

Zbliża się mega trudny egzamin. Myślisz „nie uczę się, bo i tak go nie zdam, nic nie rozumiem”.
Za miesiąc masz wesele koleżanki. Myślisz: „kupiłabym sobie tą zieloną sukienkę, ale i tak będę w niej źle wyglądać”.
Szykujesz się do wyjścia do szkoły czy pracy. Myślisz: ”o nie, znowu będę stać w korku, na bank”.
Idziesz na rozmowę o pracę. Myślisz: „pewnie i tak mnie nie przyjmą, takie były wymagania, że aż szok, że na rozmowę mnie zaprosili”.
Koleżanka namawia Cię na podwójną randkę. Myślisz: „skoro facet chce się umawiać na randki w ciemno, to jest pewnie zdesperowany i beznadziejny, nie dogadamy się, nie idę”.
Widzisz na wystawie fantastyczne buty, cena powala. Myślisz „nie stać mnie na te buty, mimo że bardzo bym je chciała”.
Chcesz prosić koleżankę o przysługę lub szefa o podwyżkę. Myślisz: „pewnie i tak się nie zgodzi, nie wiem czy w ogóle warto pytać”.

7

Masz rację. W większości przypadków stanie się dokładnie tak jak myślisz.

Zastanów się chwilę i przypomnij sobie sytuację, w której w coś mocno wierzyłeś/aś. Ale tak na 100%. Nie tak, że „wierzę, że będzie dobrze, ale pewnie i tak się nie uda”. Tylko tak na tysiąc procent. Na milion. Choćby nie wiem co, to się uda. I udało się, jestem o tym przekonana. Oczywiście nie już, od razu, zaraz, teraz. NOW! Czasem potrzeba trochę cierpliwości. Ale jeśli uwierzysz w to, jak wiele mogą zdziałać Twoje myśli, uwierzysz naprawdę i nie będziesz mieć co do tego żadnych wątpliwości, to Twoje myśli zaczną się spełniać. Myśli, marzenia, cele pragnienia. Nazwij, to jak chcesz. Jeśli będziesz myśleć źle, to będzie się spełniać zło, ale jeśli „zwizualizujesz” swój cel, który pragniesz osiągnąć, uwierzysz, że go osiągniesz, to tak się właśnie stanie. Prędzej czy później.

Przeczytałam o tym (trochę szerzej) w książce „Potęga podświadomości” i uświadomiłam sobie, że tak się właśnie dzieje w moim życiu. Nie jest łatwo tak bezgranicznie zaufać… sobie samym. Swoim myślom, nastawieniu, podświadomości. Zdarzają się wątpliwości spowodowane np. złym humorem, które zaburzają to co dobre. Także to „dobre”, które jeszcze się nie wydarzyło. Ale trzeba pracować nad tym. I jeśli to zrobisz, to „dobre się wydarzy”. Twoje „DOBRE”. Stań się optymistą. Zacznij myśleć, że jest dobrze, bo jest, serio. A może być jeszcze lepiej, jeśli przestaniesz myśleć źle o sobie, innych, o tym co nadejdzie. Skup swoje myśli wokół swojej cudownej przyszłości, która właśnie nadchodzi.

Trzymam kciuki!

6

5

4

3

2