Z racji tego, że kolejny miesiąc jestem na zwolnieniu lekarskim, postanowiłam wykorzystać ten czas jak najlepiej potrafię. Od września wracam do pracy i pewnie w niej utonę. Z reguły nie boję się wyzwań, jednak często bywało tak, że na te wyzwania nie miałam czasu. W miarę możliwości ( bo z kulawą nogą) postanawiam zrealizować sierpniowe wyzwanie JESTEM NA TAK! 

O co chodzi?
A no właśnie o to, żeby otworzyć się na rzeczy, które dawno chciałam zrobić i nie mogłam, nie miałam czasu. Żyje się raz, a spontaniczność może przynieść wiele pozytywnych rzeczy, chcę nauczyć się żyć dniem, a nie ciągle gonić nie wiadomo za czym.

Czyli co?

MÓWIĘ TAK:
Dla wszystkich zwariowanych propozycji (niemoralnych nie wliczam), na które natknę się w sierpniu. 
Nie boję się wyzwań i z kulawą nogą chcę wykorzystać ten miesiąc, jak najbardziej się da.
Jak mam opcję fajnie spędzić wieczór, to wchodzę w to bez gadania, nieważne ile rzeczy muszę zrobić rano. 
Jeśli ktoś ze znajomych proponuję mi szaloną wyprawę (i jestem w stanie niej podołać fizycznie i finansowo), to MÓWIĘ TAK!
Nie marnuję czasu na rozmyślanie o tym, co będzie…żyję chwilą!
A potem oczywiście wszystko to opisuję na blogu :)) Może macie ochotę się dołączyć?