Często mam tak, że nie mam możliwości zjedzenia drugiego śniadania. Wtedy staram się przygotować rano coś bardzo sycącego. Takim śniadaniem jest u mnie kasza jaglana połączona z rodzynkami, migdałami, wiórkami kokosowymi. Banalne, a nie czuję głodu przez kolejne trzy-cztery godziny. 

W innym przypadku, kiedy zjem coś lżejszego za dwie godziny jestem głodna, a że wtedy nie mam opcji nic przekąsić to się męczę, jestem nerwowa. Bo jak człowiek głodny, to i zły 🙂

Jakie macie przepisy na sycące śniadanie ?:)