Uwielbiam słodycze! Może odrobinę mniej i odrobinę inne niż kiedyś, ale nadal jest to rodzaj jedzenia, na które zawsze mam chęć. Staram się je ograniczać i wybierać te lepsze: trochę zdrowsze, mniej kaloryczne. I taki właśnie jest dzisiejszy deser – można go nazwać „mniejszym, ale równie pysznym złem” 😉 Dlatego jeśli złapie nas słodyczowy głód lub nagle zjawią się goście, warto go zrobić, bo jest nie tylko pyszny, ale też ultra-szybki.


MS4xNkBjaWQ=


SKŁADNIKI (4 porcje):

  • śmietanka 30%  (opakowanie 200g)
  • serek mascarpone (opakowanie 250g)
  • cukier puder (2 łyżki), można go zastąpić stewią, ksylitolem itd
  • herbatniki (1 opakowanie)
  • ulubione, świeże owoce (około 400 g)

Herbatniki wkładamy do woreczka i kruszymy na małe kawałki rękami lub za pomocą tłuczka. Ja wybrałam pełnoziarniste. Jeśli mamy czas, można zrobić razowe, kruche ciasto. Będzie zdrowsze i równie pyszne. Rozdrobnione ciastka wsypujemy na dno miseczek, mniej więcej na 1/4 jej wysokości.


MS40QGNpZA== MS4yQGNpZA==


Śmietanę ubijamy mikserem na sztywno, w trakcie ubijania dodajemy cukier puder. Można go dodać więcej, mniej, może to być jakikolwiek słodzik – wszystko zależy od naszych preferencji. Można również nie słodzić, jednak nie da się ukryć, że deser jest najpyszniejszy, kiedy jest słodki 😉 Kiedy śmietana jest już tak ubita, że po przechyleniu miski – „zostaje na swoim miejscu”, dodajemy mascarpone i jeszcze przez chwilę ubijamy na mniejszych obrotach, aż do uzyskania gładkiej masy. Następnie wylewamy ją po równo do wszystkich miseczek, na wsypane tam wcześniej herbatniki.

Owoce myjemy, ewentualnie kroimy i układamy na naszej białej pierzynce.


MS44QGNpZA== MS4xNEBjaWQ=


Koniec.

Przepis banalny i naprawdę szybki, co dla mnie jest mega istotne, bo nie lubię stać nad garnkami. Dobrze jest zrobić deser np. dzień wcześniej, wtedy ciastka miękną odrobinę od masy, ale nie jest to konieczność.

Raz na jakiś czas można tak pogrzeszyć. Byle nie za często 😉

SMACZNEGO!


MS4xMEBjaWQ=