Nie lubię recenzji, są nudne. Napiszę tylko, że to moja (o dziwo!) pierwsza książka Pawlikowskiej. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Polecam każdej wrażliwej, zagubionej duszy. Wiele można z niej wyciągnąć i przełożyć na własne życie. Pokazuje jak podświadomość nami rządzi i jak łatwo, zakodować sobie złe  rzeczy, które potem bolą nas przez lata. Dlatego ja z tej książki przytoczę fragmenty, mam nadzieję, że zachęcę Was do przeczytania.

„Dopiero kiedy zaakceptujesz całego siebie- ze wszystkim co jest i co  było- będziesz mógł ruszyć naprzód swoim życiem. I dopiero wtedy będziesz w stanie poczuć się szczęśliwy- w taki sposób, kiedy człowiek czuje pełnię i sens i wie, że ma wszystko, co jest mu potrzebne.”
„Naucz się życzliwości. W pierwszej kolejności do samego siebie. Dopiero kiedy będziesz lubił i szanował siebie, będziesz umiał lubić i szanować innych. Wtedy poczujesz radość z tego, że ludzie są różni i będziesz czerpał pozytywną energię z przebywania wśród nich.”
„Możesz przyznać się do strachu i słabości. Masz prawo być dokładnie taka, jaka jesteś. Nie musisz za wszelką cenę starać się być taka, jaką chcieliby cię widzieć inni. Bądź sobą. Dopiero wtedy masz szansę zobaczyć jaka naprawdę jesteś. I dopiero wtedy możesz spróbować zmienić się na lepsze. „
„Świat jest w rzeczywistości inny, ale Twoje oczy nie potrafią tego zobaczyć, ponieważ Twoja podświadomość nakłada na nie zniekształcające okulary.”
Tak na prawdę chyba mogłabym przytoczyć całą książkę, jest dla mnie bardzo wartościowa i znajduje w niej wiele podobieństw względem samej siebie. Rewelacja. Polecam, każdemu, kto lubi się zagłębić w swoje uczucia i emocje 🙂

PS. Pawlikowska mnie uzależniła, teraz czytam jej trzecią książkę 🙂 Wszystkie są mega!