Moim jednym z ulubionych cytatów zdecydowanie jest ten „Życie stawia przed Tobą wyzwania proporcjonalne do siły, którą w sobie posiadasz”. Powtarzałam sobie go w moich najgorszych chwilach w życiu i pewnie nie jeszcze jeden raz będę go sobie powtarzać. Kilka lat temu miałam poważny wypadek samochodowy, z którego ledwo co wyszłam cało. (Jeżeli nie znacie tej historii zapraszam TU) Niewątpliwie wywrócił moje życie do góry nogami. Mogłabym rozwodzić się w tym momencie nad moim kolejnym ulubionym cytat em „Wszystko jest po coś”. Tylko, że ja chyba jeszcze nie odkryłam po co, mi to było.


Karkonosze-samotnia-zima


1. Podejście do zdrowia.

Przed wypadkiem samochodowym myślałam, że jestem niezniszczalna. Oczywiście miałam świadomość tego, że pod moją skórą płynie krew i są kości, ale zawsze myślałam, że takie rzeczy jak wypadek samochodowy mi się nie przytrafią, że jak słyszysz w wiadomościach o kolejnej tragedii, to jednocześnie napawa Cię to smutkiem, ale tez zwyczajnie nie obowiązuje. Dopiero gdy spotyka to Ciebie i widzisz swoje kości na wierzchu, a z ran wyciekającą krew, czujesz…jak kruche jest ludzki życie.


Karkonosze-góry-samotnia 29C41CF0-0387-4883-BFDB-59754C1C9C09


2. Pogodzenie z losem.

Kiedyś ciągle szłam pod prąd, buntowałam się przeciw całemu światu, nie potrafiłam zaakceptować tego, co daje mi życie i ciągle chciałam bardziej, inaczej i więcej. Teraz podchodzę do życia z pokorą. Cieszę się z tego, co daje mi los.


3. Lęk.

Wypadek samochodowy zostawił we mnie lęk, chyba na zawsze. Dużo podróżuje, jeżdżę autem, ale nigdy nie zasnę w samochodzie w nocy – zwyczajnie się boję. Boję się, że coś we mnie wjedzie, że samochód nagle zboczy z drogi i wjedzie na chodnik, że tramwaj się wykolei, a przy lądowaniu samolotu nie wysuną mu się kółka i uderzy o ziemię. Nie walczę z tym, nie popadam w paranoję, myślę, że każdy się czegoś w życiu boi. Mówię o tym otwarcie i się nie wstydzę – to dla mnie chyba najlepsza terapia.


Karkonosze-samotnia A976A6BD-6800-4845-B412-5AEB0288DC4C


5. Rodzina i przyjaciele.

Zawsze wiedziałam, jaką wartość ma w życiu rodzina i prawdziwi przyjaciele. Wypadek samochodowy sprawił, że przewartościowałam wiele rzeczy  i wiem, że żadne pieniądze nie są warte czasu spędzonych w gronie najbliższych. Stawiam ich na pierwszym miejscu, nie kłócę się o pierdoły i wybaczam wtedy, kiedy trzeba. Wiem, że życie jest takie krótkie.


6. Pokora.

Nie bez powodu ktoś kiedyś powiedział, że życie uczy pokory. Ja jej w sobie nie miałam.


Samotnia-karkonosze E85F207D-DFDD-4049-8230-C1B7823EA8BF


7. Priorytety.

Wiele od tamtego momentu mi się przewartościowało. Szanuje siebie i swój organizm, a kiedy trzeba, zwyczajnie odpuszczam. Kiedyś nie słuchałam swojego organizmu, lekceważyłam zmęczenie, balowałam do rana i nie słuchałam nikogo, kto próbował mi uświadomić, że czas się wyspać i zwyczajnie odpocząć. Teraz stawiam się na pierwszym miejscu i przede wszystkim nie jestem już głucha na sygnały, które wysyła mi organizm.


8. Podejście do śmierci.

Wiesz co się czuje leżąc na stole operacyjnym i odpływając na tę drugą stronę? Spokój, błogi spokój. Nic Cię już nie martwi i nie obchodzi. Widzisz fragmenty swojego życia, słyszysz głosy, widzisz miejsca, w których bywałaś/bywałeś, widzisz ludzi, dłonie, twarze, słońce, przewijają Ci się urywki życia.


9. Przeznaczenie.

Głęboko wierzę w to, że każdy z nas ma zapisaną swoją drogę, której nie jest w stanie ominąć. Gdziekolwiek się nie udasz, z kimkolwiek nie będziesz, nie uciekniesz od przeznaczenia.